#RecenzjaKsiążki: Bez Uczuć, Mia Sheridan

BEZ UCZUĆ.png

Dlaczego to musiało być tak słabe? Sięgając po tę książkę miałam serce pełne nadziei, że autorka książek takich jak „Bez Winy”,”Bez Szans”, czy „Bez Słów”, w tej pokaże podobny poziom i podbije serca czytelników niesamowitą historią, inną niż pozostałe, jednakże otrzymujemy mierną imitację Sheridan, która chyba zgubiła gdzieś pomysł na powieść i sprawiła, że miałam ochotę odłożyć książkę w trakcie czytania i już nigdy do niej nie wrócić.

Miałam nadzieję, że nie zjadę tej książki za bardzo, ponieważ jest to Sheridan i wiem, że autorka ma talent do pisania niesamowitych powieści, a to tylko nieszczęśliwy wypadek przy pracy. „Bez Uczuć” nie jest powieścią dla wszystkich. Osoby, które lubią ckliwe romanse przejdą przez historię z zapartym tchem, jednak dla osób takich jak ja, które uwielbiają się czepiać i niestety nie lubią książek polanych lukrem, czytanie jest/było/będzie problematyczne. Oczywiście podkreślę, są gusta i guściki, a to jest MOJA OPINIA.

Zacznijmy od głównego bohatera. Borgan jest młodym mężczyzną, który czuje bardzo wiele emocji, chłopak do rany przyłóż, jednak jego chęć zemsty posunęła go do robienia rzeczy, których nie chciał robić i to również wpłynęło na jego charakter oraz późniejsze decyzje. (Wtrącenie nr 1: ogólnie wiem, że to nie na miejscu, ale przez całą książkę miałam wrażenie, że czytam trochę inną historię Grey’a, bardziej wygładzoną i cukierkową (wtrącenie do wtrącenia nr 1: nie wiem czemu tak się stało, ale na serio uważam, że ta książka ma kilka powiązań z Grey’em, nie wspominając o schematach, które piętrzą się już od pierwszego rozdziału). Borgan jest irytującym bohaterem, jak w poprzednich książkach bohaterowie Sheridan byli cudowni i kochani, tak Borgan pomimo tego, że był dobry, był zły, tak po prostu. Borgan to cio… , chyba nie mogę tego napisać w recenzji, ale nie mogłam strawić jego postaci i wszechogarniającego poczucia winy.

Główną bohaterką jest Lydia i…. ( Wtrącenie nr 2. Nie wiem, co o tej dziewuszce napisać, bo najchętniej nazwałabym ją – Anastejżja 2.0). Ogólnie spoko, dziewczyna miała ducha walki i nie poddawała się, kochała swoją rodzinę pomimo jej niedoskonałości, ale po prostu była głupiutka i naiwniutka. Jedyne, co mi się podobało to, że z bogatej księżniczki, która nie wiedziała, co zrobić ze swoim wolnym czasem, zmieniła się w osobę, która wie jak wygląda dno i stara się zmienić na lepsze. Podobała mi się ta pewnego rodzaju transformacja, ale to za mało by ją polubić.

Historia jest do kitu, nie rozumiem zaczynania pewnego wątku i niszczenia go w samym jego zalążku. Historia jak dla mnie ma luki i wiele niepotrzebnych elementów. (Wtrącenie nr 3: FABUŁA TEJ POWIEŚCI TO POMYŁKA). Szczerze mówiąc, nie rozumiem do czego zmierzała autorka, co chciała nam zaprezentować, że miłość przetrwa wszystko? To już wiemy z bajek Disney’a, które tak jak TA książka są przesłodzone i naciągane.

Wiem, że w sieci pojawiło się wiele pozytywnych opinii na temat tej powieści i dlatego wiem, że wiele osób może nie zgodzić się moją oceną tej historii, ale naprawdę to jest najgorsza powieść Sheridan. Nie potrafię ogarnąć, gdzie ludzie w tej powieści widzą humor i urocze scenki? Czy ja czytałam inną powieść? Recenzenci piszą, że ta książka jest przepełniona emocjami, ja się pytam w którym miejscu?. Osobiście uważam, ze jest to kolejna książka, której tytuł świetnie oddaje treść. BEZ UCZUĆ, tak właśnie czyta się tę pozycję.

Review Junkie, Ania


DZISIAJ BEZ GIFA, BO TA KSIĄŻKA NA NIEGO NIE ZASŁUGUJE.

Reklamy

6 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Bez Uczuć, Mia Sheridan

  1. Kinga bookwormpl pisze:

    Jeszcze jej nie czytałam, ale domyślam sie, że może być tak jak piszesz. Możliwe, że bede miała podobne zdanie, bo Sheridan już w ” Bez szans” miała potknięcia. Pewnie niedługo ja zdobede i zobaczymy co się na tych stronach kryje 😁

    Polubione przez 1 osoba

  2. Koneko pisze:

    Bez słów było średnie, czegoś tam brakowało, za to Bez winy mnie całkowicie urzekło i to dla mnie najlepsza historia autorki. Potem próbowałam Stingera, ale to jakaś porno-pomyłka, serio. A gdy już pożyczyłam Bez szans, byłam zmęczona tą książką już po 30 stronach, więc szybko oddałam i nigdy nie wrócę.
    Jedyne, co podoba mi się w Bez uczuć, to kolor czcionki (MÓJ ULUBIONY<3). Ani fabuła mnie nie ciekawi, ani… Co to w ogóle za imię ten Borgan!? Ja rozumiem, że chciała być kreatywna (chociaż Lydia na to nie wskazuje), ale Borgan? Borgan!?
    Po takiej recenzji na pewno jej nie przeczytam (chociaż i tak nie planowałam), a każda kolejna książka od Sheridan stoi u mnie pod wielkim znakiem zapytania, bo autorka chyba wyczerpała wszystkie swoje pozytywne strony w Bez winy. Trudno. *tutaj taka fajna emotka z rączkami co ją Opydo często stosuje, idk jak się nazywa przez co nie mogę jej znaleźć*

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s