#RecenzjaKsiążki: Ułaskawienie, Emma Chase

Ułaskawienie, Emma Chase, wydawnictwo Filia/Love Matters

542121-352x500Gdy Brent Mason patrzy na Kennedy Randolph, nie widzi zawstydzonej, słodkiej sąsiadki, z którą się wychowywał. Widzi pewną siebie, cudowną kobietę… która obcasem szpilki od Christiana Louboutina pragnie zmiażdżyć konkretne części jego ciała.

Każda ostra wymiana zdań zmusza panią prawnik do zastanowienia się, czy Brent jest równie żywiołowy w sypialni, co na sali sądowej. Natomiast każdy jej argument i sprzeciw sprawiają, że młody obrońca pragnie Kennedy coraz bardziej.

W końcu nawet prawnicy mogą się zakochać… Werdykt serca swoją drogą, ale czy sąd udzieli im ułaskawienia?


Mistrzyni komedii romantycznych powraca w wielkim stylu. Nie ma, co tłumaczyć, że Emma Chase to utalentowana bestia, jej książki to pokaz geniuszu komedii, jaki niewątpliwe posiada autorka. Nie wydaje mi się, by inna pisarka tak dobrze łączyłam romans z komedią. Możliwe, że jest to zasługa wstawek z komiksów i znanych filmów, ale na pewno zasługuje na ogromne barwa. Książki Chase nie są pisane po to byśmy na nich płakali, są po to byśmy się dobrze bawili czytając je. Historie prawników połączone z pikantnym językiem tego właśnie potrzeba do pobudzenia naszych zmysłów i rozpogodzenia.

Brenta poznajemy w poprzednich książkach z serii „Legal Briefs” jest on facetem, który przeżył pewną tragedią w swoim życiu, ale nie powstrzymuje go od brania z życia wszystkiego, co najlepsze. Jest facetem, który podejmuje ryzyko i nie boi się konsekwencji. Jedną z jego większych zalet jest jego zawód, Brent jest obrońcą prawnym, chroni tych, którzy popełnili błąd, ale wierzy w to, że ich zamiary nie były kierowane złośliwością, czy chciwością, ale chęcią bycia zauważonym. Brent już od pierwszej części wpadł mi w oko, ale po tym, jak autorka go przedstawiła w jego części, troszeczkę mnie rozczarowało, ale nie będę wchodziła w szczegóły, bo w ogólnym rozrachunku Brent to mój ulubiony bohater stworzony przez Emmę.

Jego kobiecą partnerką w zbrodni jest piękna i mądra Kennedy. Dobra znajoma Bretna, która wkracza ponownie w jego życie w szpilkach Louboutina i która trzyma serce naszego bohatera w garści nie zadjąc sobie z tego sprawy. Piękna kobieta, o pięknym charakterze, która wie, czego chce od życia i do tego dąży, nie zatrzymując się ani na chwilę.

Zauważyłam pewną tendencję w kreowaniu bohaterów przez panią Chase. Mam tutaj na myśli to, że każdy jej mężczyzna to seksowny dupek, który pod wpływem kobiety rozpływa się jak czekolada zostawiona na kaloryferze, w tym samym czasie roztapiając nasze serca. Natomiast kobiety w jej książkach są silnymi, niezależnymi, umiejącymi walczyć o swoje kobietami, które doszły na szczyt przez ciężką pracę i determinację. Szanuję autorkę za pokazanie, że słaba płeć wcale nie jest słaba i że niekiedy kobieta ma większe jaja niż facet. Wiadomo, każdy ma gorszy dzień, ale niekiedy ten jeden dzień może zamienić się w naszą mocną stronę.

Chase ma dar do przekazywania ciekawych i lekkich historii w bardzo przyzwoity sposób. Nie boi się przekraczać pewnych granic i potrafi rozśmieszyć czytelnika. Książki Chase mogę polecić każdemu, kto lubi dobrze się pobawić podczas czytania i w tym samym czasie dostać ciekawych bohaterów i interesującą historię. Polecam.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI – DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU FILIA
Reklamy

2 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Ułaskawienie, Emma Chase

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s