#RecenzjaKsiążki: Bez Szans, Mia Sheridan [przedpremierowo]

Bez Szans, Mia Sheridan, Wydawnictwo Otwarte

538403-352x500W upadającym górskim miasteczku Kyland i Ten zakochują się w sobie wbrew rozsądkowi i na przekór surowej rzeczywistości.

Kyland marzy tylko o tym, by przetrwać. Zaciska zęby i robi wszystko, by nie pokonała go bieda i samotność. Nie szuka miłości. Nie zamierza też oglądać się za siebie, gdy uda mu się wyrwać z piekła, w którym przyszło mu dorastać. Dla Ten codzienność to nieustanna walka o własną godność. Zmagania z chorobą matki i ludzką nieprzychylnością wymagają od niej wyjątkowej siły. Oboje rywalizują o bilet do lepszego życia, który może otrzymać tylko jedno z nich. Ktoś odejdzie, ktoś zostanie. Czy po latach zdołają spojrzeć sobie w oczy, jeśli poświęcą miłość dla przetrwania?


Miłość jest jednym z uczyć, które czasami pozwala nam przetrwać, jednak może złamać nas również na milion sposób. Nie jest łatwo wyznać komuś, że się go kocha w szczególności, gdy za rogiem macha do nas stypendium, które może uwolnić od katuszy miejsca, w którym w tym momencie utknęliśmy. Miłość jest w stanie zakwestionować wszystkie decyzje, wybory oraz totalnie zmienić kierunek, w którym biegniemy. Miłość to moc.

Mia Sheridan poprzez ostatnie dwie książki udowodniła, że potrafi pisać. Potrafi napisać coś śmiesznego, potrafi napisać coś łamiącego serce, potrafi napisać New Adult, potrafi rozwalić serce czytelnika, potrafi manipulować uczuciami. Potrafi być również różnorodna, ponieważ każda jej książka jest inna i każda opowiada inną historię dwójki ludzi, którzy w ciężkich sytuacjach życiowych potrafią odnaleźć bratnie dusze.

„Bez Szans” jest książką, po której spodziewałam się sporo, poprzednie dwie pozycje wydane przez wydawnictwo Otwarte postawiły poprzeczkę tej powieści, dość wysoko. Czy podołała wyzwaniu? Tak, zaznaczę tutaj, że przyjemniej czytało mi się „Bez Winy”, która była książką zdecydowaną lżejszą oraz mniej dołującą. „Bez szans” uderza czytelnika prawdziwością, surowością oraz realnością miejsca, gdzie rozgrywa się akcja. Nie ma tutaj cukierkowej warstwy, jest jedynie gorzka, która sprawia, że nie każdemu może się to spodobać.

W powieści mamy dwójkę bohaterów, którzy od pewnego wydarzenia zaczynają się fascynować sobą nawzajem, to prowadzi ich do większej ilości spotkań, które prowadzą ich coraz głębiej w otchłań zwaną miłością. Oboje są pokrzywdzonymi duszami, które starają się odnaleźć dom, spokojną przestrzeń, w której będą mogli żyć i oddychać swobodniej. Udaje im się to, odnajdują to, czego szukali, ale w jednym momencie wszystko może się zmienić, ponieważ oboje mają inne cele i plany. Nasi bohaterowie są osobami mocno stąpającymi po ziemi, jednak gdy ich dusze zaczynają się łączyć w jedną, nagle ich stopy odrywają się od ziemi, aby szybko ich na nią sprowadzić z powrotem. Miejsce, które jest dla nich domem, jest również ich największym koszmarem.

Mia Sheridan potrafi wstrząsnąć czytelnikiem i poruszyć jego stwardniałe serce. Autorka ukradła mi serce już przy „Bez Słów”, a więc kolejne powieści to tylko przyjemność płynąca z czytania jej powieści. Książki Sheridan istnieją, by zwracać uwagę na pewne problemy i ta książka to właśnie robi. Środki bezpieczeństwa, edukacja, orientacja seksualna, ubóstwo oraz brak perspektyw rozwoju, to nieliczne problemy, z którymi możemy się spotkać w tej historii. Może i są to ciężkie tematy, które nadają książce dołujący ton oraz mogą przytłoczyć swoją objętością, ale tak wygląda sytuacja w wielu krajach i wiele osób nic z tym nie robi, żyją w ubóstwie, nie mogąc nic na to poradzić.

Osobiście polecam sprawdzenie na własnej skórze, czy książka przypadnie Wam do gustu.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy

Za możliwość przeczytania – dziękuję wydawnictwu Otwarte
Reklamy

4 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Bez Szans, Mia Sheridan [przedpremierowo]

  1. Smooky Blog pisze:

    Oczywiście, będę czytać, to akurat nie podlega dyskusji, a fakt, że tym razem Sheridan wzięła się za trudniejszą tematykę i osadziła fabułę w pozbawionym cukierkowości otoczeniu, działa tylko na korzyść 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s