#RecenzjaKsiążki: Gracz, Vi Keeland

Gracz, Vi Keeland, Wydawnictwo Kobiece

vi-keeland-gracz-the-baller-cover-okladkaNiektórzy faceci są po prostu bezczelni. Aroganccy, zawadiaccy i pewni siebie w ten niezwykle irytujący sposób, który kojarzy każda kobieta. Ale przy tym… jakże seksowni. Taki jest Brody Easton. Typowy gracz – przystojny, szalenie męski, a tupet to pewnie jego drugie imię. Z przyjemnością i premedytacją bierze udział w swoistej grze, w której stawką jest dziki seks. Krótkoterminowy cel? Panienka do łóżka.
Delilah, początkująca dziennikarka sportowa po raz pierwszy spotyka Brody’ego w męskiej szatni. Zawodnik jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu zdecydował się odsłonić wszystkie karty… I to dosłownie. Nieprzewidywalny i bezpruderyjny, zrzucił przed nią ręcznik przepasający jego biodra. Przed obiektywem. Trudno stwierdzić czy liczył na flirt, czy po prostu chciał zaliczyć. Ale jedno wiadomo – Brody się nie patyczkuje. Znajomość rozpoczęta w taki sposób może potoczyć się różnie…


Lekkość, zmysłowość, złośliwość bohaterów, rozmowy z podtekstami, szybka wymiana zdań. Romans, który złączył dwójkę ludzi skrzywdzonych przez życie. Jak bardzo ciężko zakochać się w osobie, która przez to, że żyje przeszłością jest Twoim lustrzanym odbiciem duszy. Historia, w której znajdziemy agresywną grę i w której zobaczymy nie jedną nieczystą zagrywkę oraz parę dobrych zaliczeń, powala swoją prostolinijnością.

„Gracz” Vi Keeland to przede wszystkim typ powieści, którą bardzo łatwo się czyta. Przyjemność, jaką chłoniemy ze stron powieści jest bardzo subtelna, ale wkrada się w nasze umysły i sprawia, że książka nie przytłacza nadmiarem wydarzeń, ale pokazuje, że w nieskomplikowany sposób, można zachwycić czytelnika. Zaletą na pewno jest wcześniej wspomniane wymiany zdań, które ukazują nam rozwój związku bohaterów, od początku do końca. Brody i Deleigha to wybuchowa para, która może wzbić się w górę lub upaść bardzo szybko na samo dno.

Deleigha jest bohaterką, która pragnie odpocząć od facetów i robi tak zwany detoks od nich, jednak na jej drodze staje Brody, który niestety może przysporzyć jej więcej kłopotów niż zabawy. Nasza bohaterka jest bardzo zdeterminowana, wie czego oczekuje od życia i do ctego dąży, jej kariera reporterki jest jedną z rzeczy, o które dba, a w tym biznesie kobiety mają bardzo ciężko i Deleigha przekonuje się o tym na każdym kroku.

Brody jest facetem, który uwielbia udawać „GRACZA” jednak w głębi duszy to złoty chłopak i już na początku książki się tego dowiadujemy. W swoim życiu, tak jak Deleigha został opuszczony przez osobę, którą kochał i to złamało go na zawsze, czy poradzi sobie z nadmiarem napływających wspomnień?

Czy romans między Brodym i Deleighą ma jakiekolwiek sens, biorąc pod uwagę, że ta dwójka nie może przestać żyć swoją przeszłością? Tego musicie się dowiedzieć sami.

Mecz, jaki tych dwoje rozgrywa, może być jednym z trudniejszych, ponieważ taktykę, jaką obejmą może zadecydować o końcowym wyniku. Nic nie jest łatwe, a decyzje trzeba podejmować szybko i bez zahamować, każda pomyłka może ich kosztować punktem.

Książka Keeland na pewno zasługuje na uwagę. Wydawnictwo Kobiece daje nam wiele dobrych powieści i na pewno „Gracz” jest jedną z nich. Cenię ich jeszcze bardziej za to, że ich książki nie są bezfabułowym gównem, ale powieściami z ciekawą fabułą, która może zaskoczyć zwrotami akcji. Osobiście polecam, ale czy sięgnięcie to już zależy od Was.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy.gif

Za egzemplarz do recenzji – dziękuję wydawnictwu Kobiece

Reklamy

5 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Gracz, Vi Keeland

  1. Smooky Blog pisze:

    Nadal zastanawiam się nad „Graczem” i wciąż jeszcze nie czuję się dostatecznie przekonana 😛 Chyba jednak poczekam na premierę kolejnej serii o zawodnikach MMA, którą ma zapoczątkować „Walka”, bo to zdecydowanie są klimaty, które lubię, i wtedy się okaże, czy Vi Keeland jest dla mnie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Koneko pisze:

    To ma tak okropną okładkę, że z miejsca mnie odrzuca i zniechęca tak bardzo, że naprawdę nie mam ochoty sięgać. Dodatkowo ostatnio we wszystkich erotykach jest jedna rzecz, która doprowadza mnie do szału, a mówię o idiotycznych i żenujących opisach stosunków. Dlatego zwyczajnie zaczęłam podchodzić do takich książek z rezerwą. Po Gracza nie sięgnę na pewno, bo obawiam się właśnie takich opisów. Czuję, że nic nie stracę. A jeśli stracę, no to trudno. ;p

    Pozdrawiam cieplutko,
    Koneko /recenzje-koneko.blogspot.com/

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s