#RecenzjaKsiążki: Żyj szybko, kochaj głęboko,Samantha Young

Żyj szybko, kochaj głęboko,Samantha Young, wydawnictwo Burda

zyj-szybko-kochaj-gleboko-b-iext41980461Czy można przyjaźnić się z kimś, kto był miłością twojego życia?
Ona była najfajniejszą dziewczyną w mieście, on właśnie się sprowadził z rodzicami i szybko zdążył złamać niejedno serce.
Charley i Jake. Zakochali się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia. Byli dla siebie stworzeni, snuli wielkie plany. Aż do tamtego feralnego dnia…
Na urodzinowym przyjęciu byłego chłopaka Charley dochodzi do tragedii. Niektórzy zrzucają winę na Jake’a. Po tym zdarzeniu chłopak zrywa związek i razem z rodziną wyjeżdża na zawsze z miasta.
Dała mu wszystko, każdą cząstkę siebie. A on… od niej odszedł.
Przez kolejne cztery lata Charley stara się zapomnieć o Jake’u, ale los postanawia z niej zażartować. Dziewczyna wyjeżdża na studia do Szkocji, a tam na imprezie trafia na Jake’a i jego dziewczynę. Zranione serce daje znać o sobie z ogromną siłą. Mimo że Charley stara się unikać dawnego ukochanego jak ognia, on cały czas próbuje się do niej zbliżyć.
Ale czy można zaufać komuś, kto wcześniej tak bardzo zranił?
Żyj szybko, kochaj głęboko to książka o miłości niewinnej i szalonej. Takiej, o której się marzy i tak naprawdę nigdy nie zapomina.


Miłość. Nastoletnia miłość. Szalona miłość. Znienawidzona miłość. Zagubiona miłość. Głębokie uczucie. Katastrofa. Utracona miłość. Nieskończona miłość. Prawdziwa miłość. Niestety, nie każda miłość jest szczęśliwa i usłana różami, jednak miłość to miłość, nie ważne czy pierwsza, czy ostatnia. Kochamy całym sercem, które jest bardzo wrażliwym elementem naszego ciała i duszy. Niektórzy po utracie mogą ruszyć dalej, a niektórzy tkwią w tym samym miejscu przez lata i tylko odpowiednia osoba, może wyciągnąć ich z dołka zwanego „Złamanym Sercem”.

Samatha Young jest dla mnie nową autorką, nie czytałam wcześniej żadnej z jej powieści. Muszę jednak przyznać, że jej styl i kreacja bohaterów przypadł mi do gustu, nie mogę jednak powiedzieć tego samego o fabule. Pomimo tego, że jej książkę czytała się bardzo przyjemnie to towarzyszyło mi pewne uczucie niedosytu oraz brakowało lepszego rozegrania wydarzeń, które doprowadziły naszych bohaterów do pewnych momentów w książce, o których nie chce zdradzać, by Wam ich nie spoilerować.

Charley jest główną bohaterką książki Young i to właśnie jej oczami patrzymy na świat wykreowany przez autorkę. Przyznaję, że już od samego początku dziewczyna przypadła mi do gustu, jej styl ubierania, jej sposób bycia. Uwielbiam bohaterki, które wiedzą jak o siebie zadbać i nie potrzebują do tego faceta i właśnie Charley jest jedną z nich. Historia Charley na pewno jest ciekawa, ale w pewnych momentach jej zachowanie było dziwne i nie na miejscu, z jednej strony wydawała się silną i pewną siebie osobą, a drugiej złamaną od środka smutną, małą dziewczynką. Nie zmienia to faktu, że ją polubiłam, a w szczególności jej komentarze i wymiany zdań z innymi bohaterami.

Co do innych głównych bohaterów, bardzo podobało mi się, że każdy grał w powieści jakąś rolę. Postacie nie były wprowadzane bez sensu, ale każda miała swoje miejsce, zadanie i tak jak pisałam na początku ich kreacja była genialna, gorzej było od strony fabularnej. Oczywiście muszę wspomnieć o męskiej część bohaterów, którzy sprawiają, że nasze nogi stają się galaretowate, więc autorka zasługuje na pochwałę i brawa.

Książka na pewno jest pozycją po którą warto sięgnąć. Możliwe, że posiada kilka niedociągnięć, ale przede wszystkim jest to bardzo przyjemna lektura, która pozwoli się nam odprężyć i dobrze pobawić w towarzystwie fajnej paczki znajomych, którzy wspierają siebie nawzajem. Pomimo mojego narzekania na fabułę i pewne wydarzenia, nie mogę powiedzieć, że nie podobała mi się ta książka, ponieważ bardzo dobrze mi się ją czytało.

Moje pierwsze zetknięcie z autorką uważam za udane i mam nadzieję, że w niedługim czasie sięgnę po inne książki autorki, a w szczególności drugą część „Żyj szybko, kochaj głęboko” i nadchodzącą w styczniu premierę.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy.gif

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI – DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU BURDA
Advertisements

10 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Żyj szybko, kochaj głęboko,Samantha Young

  1. Koneko pisze:

    Od dawna mam tę autorkę pod lupką, ale coś się do jej tworów zabrać nie mogę. Może kiedyś w końcu się uda. 😀 Czytając Twoją recenzję mam mieszane uczucia. Opis fabuły brzmi jak typowa historyjka dla nastolatków, a takie ostatnio jedynie mnie drażnią. :c

    Polubione przez 1 osoba

  2. Smooky Blog pisze:

    Mam duży sentyment do twórczości Samanthy Young od czasów, kiedy w moje łapki wpadła seria o perypetiach przyjaciół z Dublina. Być może nie jestem do końca obiektywna w swojej ocenie, ale ja nie wyłapałam niedociągnięć w fabule „Żyj szybko, kochaj głęboko”, choć może wynika to z tego, że już dobrze wiem, czego spodziewać się po książkach S. Young 😉 Niemniej jednak sama mam w planach zarówno nowość, która wyjdzie lada dzień, jak i drugą część historii Charley i Jacka, zobaczymy co teraz zafunduje czytelnikom autorka 🙂
    Pozdrawiam,
    M.

    Polubione przez 1 osoba

    • Review Junkie pisze:

      Mi jedynie nie pasowało rozwiązanie tej historii, że całość miała pewne dziury. Jednak podobała mi się, nie jest tak, jak przy niektórych, że jestem totalnie na nie. W tym przypadku jestem na TAK!, bo to była bardzo przyjemna lektura 🙂

      Lubię to

      • Smooky Blog pisze:

        A może to był celowy zabieg? Autorka pozostawiła niedosyt i połata dziury dopiero w kolejnej części 🙂 No, ale o tym przekonamy się dopiero podczas lektury 🙂
        Cieszy mnie to i mam nadzieję, że kiedy sięgniesz po pozostałe powieści spod pióra S.Y. to się nie zawiedziesz 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s