#RecenzjaKsiążki: Niebezpieczne kłamstwa, Becca Fitzpatrick

Niebezpieczne Kłamstwa, Becca Fitzpatrick, wydawnictwo Otwarte

463292-352x500.jpgStella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…

Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo.


Czasami największe tajemnice muszą zostać wypuszczone na światło dzienne, by można było ujrzeć jakim błędem było skrywanie ich dla siebie. Wyrwanie się z uwięzi sekretu, który trzyma nas w ciągłym więzieniu naszych koszmarów i czasami uświadamia nam, że powód, dla którego to robiliśmy, był niewart całego zachodu.

Książka „Niebezpieczne kłamstwa” opowiada historię dziewczyny, która próbą chronienia wszystkich naokoło sprawiła, że sama została zraniona najgłębiej. Możliwe, że jej myślenie na początku było heroiczne, ale gdy w grę zaczęły wchodzić uczucia ludzi, na których jej zależało, przestawało być kolorowo i przyjemnie. Wtedy nie tylko ona obrywała, ale również bliskie jej sercu osoby. Gra w kłamstwa może być niebezpieczna i musimy uważać, komu ufamy.

Książka mnie nie powaliła, pomimo dobrego pomysłu, stylu, wydarzeń i bohaterów, nie doznałam wrażenia WOW, którego oczekiwałam. Troszeczkę nawet byłam znudzona tą pozycją, ponieważ brakowało mi napięcia, które niby było, ale zostało zlane niepotrzebnymi elementami, które w zasadzie nijak miały się do całości. Pozostał niedosyt. Bohaterowie, niby ich historie były ciekawe, ale znowu zostały zepchnięte na drugi plan i w zasadzie nic ciekawego nie można było się o nich dowiedzieć, co zaszkodziło całości.

Wiem, że jest to książka młodzieżowa z nutką grozy i elementów mafijnych, ale niestety nie wstrzeliła się w moje klimaty. Główna bohaterka była trochę irytująca. Tak, była silną bohaterką, ale czasami nie rozumiałam jej rozumowania i działań, jakie podejmowała. Przeszła wiele, ale to nie usprawiedliwia jej wyborów i podjętych akcji, które prowadziły do gorszego stanu rzeczy.

Pozostali bohaterowie książki byli bardzo fajnym dodatkiem do historii i żałuję, że nie było ich więcej, najbardziej podobała mi się opiekunka głównej bohaterki, która była starszą policjantką i miała silne zasady jak wychować nastolatkę oraz w jakim kierunku chce podążać. Sama była kobietą, która straciła wiele w swoim życiu i uporanie się z buntowniczą nastolatką było dla niej sporym wyzwaniem. Bardzo pozytywna postać, która ubarwiła historię o kilka ciekawych wątków.

Podsumowując, nie jest to ambitna literatura, która sprawi, że Wasze życie zmieni się diametralnie, ale jest to typowa młodzieżówka, którą fajnie jest przeczytać w jedno popołudnie i zrelaksować się. Polecam, ale bez przekonania i wybór zostawiam Wam. Książkę przeczytałam dzięki Book Tourowi, zorganizowanym przez Angelice z bloga Uwielbiam Czytać, dziękuję 🙂

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy

Advertisements

6 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Niebezpieczne kłamstwa, Becca Fitzpatrick

  1. Kejt_Pe pisze:

    Ja niestety nie byłam zadowolona z lektury. Oczekiwałam czegoś więcej, jakiegoś dreszczyku emocji, chciałam się trochę bać podczas lektury, skoro boss kartelu narkotykowego cię szuka. Tymczasem autorka jakby o tym zapomniała i postawiła na „uganiała się” głównej bohaterki za chłopakiem czy ukazaniem jej zmiennych humorków. Książka miała duży potencjał, ale nie został on odpowiednio wykorzystany.
    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    Lubię to

  2. Geek Girl pisze:

    Mam podobne wrażenia do ciebie, choć byłam nieco bardziej krytyczna 😉 Strasznie się wynudziłam podczas czytania Niebezpiecznych kłamstw, zabrakło jakiegokolwiek napięcia czy zwrotów akcji, miał to być thriller dla młodzieży, a wyszła z tego raczej obyczajówka. Gdyby nie końcówka, spokojnie zaliczyłabym tę powieść do zwykłych młodzieżówek, bo opowiada raczej o dziewczynie próbującej znaleźć swoje miejsce na ziemi, niż faktycznie dotyka elementów kryminalnych i programu ochrony świadków. Stella była strasznie irytująca, pozostałym bohaterom zabrakło charakteru, a całe wyjaśnienie zupełnie mnie nie przekonywało.

    Books by Geek Girl

    Polubione przez 1 osoba

  3. Smooky Blog pisze:

    Planowałam zabrać się za lekturę tej książki, już jakiś czas temu, ale na tym jak widać poprzestałam, bo opinie, na które do tej pory natrafiłam, jakoś niespecjalnie mnie przekonały do tej książki, a Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że to raczej nie jest publikacja dla mnie 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s