#RecenzjaKsiążki: Być jak Audrey Hepburne, Mitchell Kriegman

Być jak Audrey Hepburne, Mitchell Kriegman, Wydawnictwo Kobiece

mitchell-kriegman-byc-jak-audrey-hepburn-being-audrey-hepburn-cover-okladka

Opowieść o tym, jak jedna mała czarna może całkowicie zmienić życie młodej dziewczyny…

19-letnia Lisbeth ucieka od monotonii życia codziennego, oglądając filmy z Audrey Hepburn w roli głównej. Na co dzień pracuje w miejscowym barze jako kelnerka, jednak to zajęcie nie daje dziewczynie żadnych perspektyw na dalszy rozwój.

Pewnego dnia otrzymuje rewelacyjną wiadomość od swojej przyjaciółki Jess –stażystki w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Okazuje się, że na najważniejszym wydarzeniu modowym Met Gala, odbywającym się przy udziale nowojorskich celebrytów i rekinów biznesu z Wall Street, zostanie wystawiona pierwotna wersja legendarnej sukienki od Givenchyego, którą miała na sobie Audrey Hepburn w filmie Śniadanie u Tiffany’ego. Lisbeth, długo się nie zastanawiając, wyrusza w podróż do Wielkiego Jabłka.

Już na miejscu, w tajemnicy przed wszystkimi, a także dzięki pomocy Jess, Lisbeth przymierza słynną suknię. Dodatkowy makijaż i fryzura à la Audrey Hepburn sprawiają, że część osób bierze bohaterkę za elegancką i prominentną celebrytkę.


Sława, moda, pieniądze, show-biznes w kolorowych magazynach, na filmach i zdjęciach wszystko wygląda niesamowicie wytwornie, każdy chce być gwiazdą, gdy patrzy na wszystkie piękne istoty, które uśmiechają się do nas z okładek gazet. Jednak czy naprawdę wszystko jest tak idealne, jak się wydaje? Czy rzeczywistość, którą widzimy, nie uchodzi za fikcję? Główna bohaterka książki Mitchell Kriegman przekonała się na własnej skórze, że sława kosztuje. Może i jest łatwo wejść do świata sławnych i bogatych, ale trzeba mieć niesamowitą siłę, by w nim przerwać i nadążyć za zmieniającymi się nastrojami.

Usta kłamcy mogą być pełne prawdy, ale to wciąż kłamca. Uważaj komu ufasz

Bardzo rzadko mam wrażenie, że książka jest interesująca, ale nie mam ochoty jej czytać. Nie wiem, czy było to spowodowane treścią powieści, czy jesiennym przesileniem. Publikacja zdecydowanie ma coś w sobie, co na pewno docenią fani Audrey Hepburn oraz osoby, które lubią czytać o dziwnych przypadkach prowadzących do bardzo przyjemnego/nieprzyjemnego końca z dodatkiem modnych akcentów. Ma wiele smaczków, które zadowolą fanów „Gossip Girl”.

Lisabeth jest zwykłą dziewczyną, która stara się uciec od swojego codziennego życia. Jej pasją jest Audrey Hupburn, każdy aspekt jej twórczości i stylu, fascynuje Lisabeth do tego stopnia, że zaczyna upodabniać się — w swoim stylu — do swojej Idolki. Niepostrzeżenie nasza bohaterka wkradła się na scenę, gdzie światła zostały skierowane prosto na nią, ale czy poradzi sobie z presją, którą nakładają na nią sławni „przyjaciele”?

Moim zdaniem, Lis za bardzo się starała zabłysnąć i być kimś innym niż jest, miałam wrażenie, że jej chęć bycia kimś innym spowodowała lawinę wydarzeń, które nie były przyjemne dla niej, ani dla osób w jej otoczeniu. Natomiast szanuję ją za to, że zaczęła rozumieć, na czym polegają własne wybory i że życie nie polega tylko na podążaniu, ale również na wybieraniu własnych ścieżek.

Lisabeth ma w swoim życiu kilka interesujących osób, które ubarwiają nam całą powieść, humorem, dystansem i pomysłowością.

Książkę czyta się wyjątkowo szybko, pomimo mojego ociągania się. Jest napisana w przystępny sposób, ale nie jest czymś, po co sięgnęłabym drugi raz i z wielkim zapałem pochłaniała. Na pewno na pochwałę zasługuje pokazanie śmietanki Nowego Yorku oraz tego, w jaki sposób młodzi, bogaci i sławni — żyją i imprezują. Trochę przypominało mi to serial „Plotkara”, nasza bohaterka była taką Jenny. Drugim plusem jest pomysł na samą fabułę, nie pamiętam bym czytała, coś podobnego, więc na pomysłowość i kreatywne wykorzystanie schematów dotyczących współczesnej młodzieży jest sporą zaletą.

Podsumowująca, książka jest bardzo przyjemna i polecam ją każdemu, ponieważ nie jest to ostry erotyk, nie jest to ckliwe New Adult, ale jest to odpowiednia mieszanka obyczajówki i New Adult, przez perypetie głównej bohaterki i jej niesamowite szczęście, można dobrze się pobawić i przeżyć fajną przygodę, która wplata nas w życie śmietanki Nowego Jorku i ich zagrywek.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy.gif

ZA EGZEMPLARZ DO RECENZJI – DZIĘKUJĘ WYDAWNICTWU KOBIECE
Advertisements

2 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Być jak Audrey Hepburne, Mitchell Kriegman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s