#RecenzjaKsiążki: Kiedy wszystko się zmienia, Lisa De Jong

Kiedy wszystko się zmienia, Lisa De Jong, wydawnictwo Filia/Love Matters

166_8026445787370d0d2b22ad174bc27c76_bNieustannie pozwalałam, by przeszłość determinowała moją przyszłość. Ale nie zamierzam się więcej poddawać.

Drake’a Chambersa cechuje tak wielka arogancja, jak mnie upór. Jest gwiazdą boiska, rozgrywającym w studenckiej drużynie futbolowej znanym w całym kraju. Myślałam, że jest taki jak wszyscy… Że to chłopak, którego powinna omijać z daleka każda dziewczyna. Odkryłam jednak, że na jego barkach spoczywa nie tylko ciężar prowadzenia drużyny.

Drake wyznał mi swoje uczucia z nadzieją, że i ja od dawna coś do niego czuję. Sądziłam, że odnaleźliśmy szczęście, jednak przeszłość zawsze znajdzie sposób, by wpłynąć na teraźniejszość.

Z jedną decyzją wszystko może się zmienić… już na zawsze.


Niekiedy traumatyczne przeżycia nie pozwalają nam na zmiany, boimy się ich, boimy się przywiązania, boimy się zaufać. Każda, najmniejsza zmiana ma wpływ na naszą przyszłość. Bardzo ciężko jest rozpocząć coś od początku, ponieważ strach nas paraliżuje, nie pozwala nam się rozwinąć, zbaczamy z kursu. Jednak bardzo rzadko, ale się zdarza, odnajdujemy osobę, która pokazuje nam, jak dużym błędem było uciekanie od zmian. Żadna decyzja nie jest prosta, ale decyzja, żeby żyć według własnych zasad, a nie przeszłości jest najważniejszą, jaką możemy podjąć w naszym dorosłym życiu.

To popieprzona forma miłości, ale jedyna jaką znam

Lisa De Jong jest autorką, której ani nie kocham, ani nie nienawidzę. Podczas czytania poprzedniej części cyklu „The Rains” miałam strasznie mieszane uczucia, co do treści książki i jej powtarzalności. Tym razem było podobnie, ale inaczej. Ponieważ ten cały efekt: „ale ja to już czytałam” był odczuwalny, ale nie na tyle, by lektura była nieprzyjemna. Z początku było mi bardzo ciężko wgryźć się w historię, ponieważ coś mi cały czas nie pasowało, krzywiłam się, stękałam, jednak książka mnie zaciekawiła, a to już plus. Do połowy trochę ją molestowałam, ale później pochłonęłam, ponieważ wydarzenia w drugiej połowie nadrabiają wydarzenia z pierwszej i wynagradzają czytelnikowi z nadmiarem okres wyczekiwania na to ogromne BUM!

Główną bohaterką książki jest Emery, która miała niełatwe dzieciństwo i żyła w świadomości, że ktoś ją zostawił. Bała się zaufać komukolwiek, wpuścić do swojego świata, ponieważ obawiała się zranienia, ponownego zranienia. Emery żyła przeszłością, która wyznaczała jej ścieżkę zasłaniając wszystkie pozostałe. Jednak ktoś skierował jej latarkę na dodatkowe przejście i pokazał, że jest inna droga, a tym kimś był Drake. Drake jest również bohaterem z problemami i z niełatwym dzieciństwem, jego przyszłość również jest ukierunkowana wydarzeniami z przeszłości. Tych dwoje odnajduje w sobie coś, czego nikt inny nie zauważył. Pokazują, że da się zmienić swoje życiowe założenia i nadal być szczęśliwym.

Bardzo podobała mi się transformacja bohaterów, ich poglądów na świat i na przyszłość. Zastosowany zabieg przez autorkę przekazuje wiele ważnych sentencji odnoszących się do naszego życia, ponieważ każdy z nas się przejmuje i ma plan na przyszłość, do którego dąży, ale autorka poprzez treść pokazuje, że istnieją inne opcje i że świat pomimo ruiny nadal istnieje.

Styl Lisy De Jong jest bez zarzutu, tak jak w pierwszej części byłam pod wrażeniem, tak jestem teraz. Lekkość, z jaką pisze autorka jest naprawdę czarująca i sprawia, że zanurzamy się w historię i problemy bohaterów bez trudu rozumiejąc emocje, które nimi targają.

Lisa De Jong może i pisze prosto i „powtarzalnie”, ale w jej słowach kryje się magia, która sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tej autorki, jak tylko wyjdą na polski rynek, ponieważ kobitka ma dar do przekazywania emocji i zmieniania poglądów na otaczający nas świat, wpływa na proces myślowy i na podejmowanie życiowych decyzji, a co najmniej do zastanowienia się nad nimi. Polecam przeczytanie i przekonanie się na własnej skórze, czy to, co stworzyła pisarka jest prawdziwe.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy.gif

Za egzemplarz do recenzji – dziękuję wydawnictwu Filia.
Advertisements

3 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Kiedy wszystko się zmienia, Lisa De Jong

  1. Michalina pisze:

    Prawdę mówiąc, nie wiem, czy chcę sięgnąć po „Wszystko się zmienia”, bo co do wcześniejszej książki tej autorki miałam podobnie jak ty – mieszane uczucia, bardzo przypominała mi inną książkę o podobnej tematyce, może dlatego, że między nimi miałam zbyt krótką przerwę. W każdym razie, boję się, że i ta książka mnie nie zadowoli, choć pewnie z ciekawości po nią sięgnę 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s