#RecenzjaKsiążki: A Court of Mist and Fury, Sarah J. Maas

A Court of Mist and Fury, Sarah J. Maas (Dwór Mgły i Furii/ Dwór Cierni i Róż #2), wydawnictwo Bloomsbury/Uroboros

17927395Nie ma polskiej wersji opisu, dlatego przejdziemy od razu do recenzji.


A Court of Mist and Fury jest książką, na którą czekałam od wielu lat, jest to połączenie wszystkich elementów, których poszukuje w literaturze fantastycznej dołączając do tego elementy dla starszych czytelników. Sarah J. Maas stworzyła jedną z lepiej zapowiadających się serii ostatnich lat, nie będę tutaj przewidywać, że kolejna będzie jeszcze lepsza, ale skupię się właśnie na drugiej części Dworu Cierni i Róż, która rozwaliła mnie na łopatki i sprawiła, że autorka zyskała w moich oczach i zaczęłam ją uważać za jedną z moich ulubionych autorek fantasy.

Stworzenie powieści idealnej, która sprawi, że każdy czytelnik będzie zadowolony – równa się z cudem. Jednak czytałam i słyszałam wiele opinii o Dworze i jeszcze nie spotkałam się z jego negatywną oceną, co jest prawie niewykonalne, ponieważ, każda książka ma swoje gorsze strony, ale ta? Nie ma takiej opcji. Każdy jej element jest tak skomponowany, by nie przytłaczać czytelnika, ale wzbudzać jego ciekawość i ekscytację, czasem nawet zdziwienie i zmieszanie. Ja czytając niektóre sceny, skakałam z podekscytowania i to nie raz, nie dwa a kilkanaście razy, co jest u mnie bardzo rzadkie. Powieść sprawiła, że uśmiechałam się od ucha do ucha, sprawiła, że uroniłam kilka łez, sprawiła, że krzyczałam, bo mi się nie podobało zachowanie bohaterów (ale to było fajne). Bomba emocji. Kocham tę książkę i jest ona jedną z lepszych, jakie czytałam, mówicie, co chcecie, ale w styczniu jak Uroboros wypuści ją na rynek, wcisnę ją każdemu!

There are good days and hard days for me—even now. Don’t let the hard days win.

Przejdźmy do naszych bohaterów, których poznaliśmy w pierwszej części. Każdy z nich zaczyna ewoluować w coś całkowicie innego i ciekawszego. Idealne kreowanie bohaterów i niszczenie sposobu w jaki ich postrzegamy jest chyba specjalnością Maas. Feyra zmienia się w odważną kobietę, która nie boi się wyzwań i podejmować decyzji za siebie, chociaż jest to dla niej ciężki ze względu na kontrolę, którą sprawuje nad nią Tamlin. Tamlin staje się obrońcą, sprawia kontrolę nad każdym aspektem życia jego ludzi i Feyry, zaczyna popełniać błędy. Lucien, nadal jest pod szponami Bestii, ale nadal jest tym dobrym gościem, który chce pomóc przyjaciołom. Rhysand aka. Mój ulubieniec, również się zmienia, ale chyba nie zdradzę Wam w jaki sposób, bo będzie to za duży spoiler, a zabawę odkrywania tej historii chcę zostawić Wam czytelnikom. Dodatkowo mamy nowych bohaterów, którzy pogłębiają nasze zainteresowanie powieścią.

Większość bohaterów poznaliśmy w pierwszej części, widzieliśmy stworzone związki między każdym z nich i jak się kształtowały. W tej części zaczynają być wyjaśnione pewne elementy historii, które sprawiają, że zaczynamy postrzegać każdy z tych związków inaczej niż w pierwszej części. Każdy zabieg zastosowany przez autorkę jest genialnym posunięciem i każdy z nich dopełnia historię w idealny sposób, tworząc powieść, której po prostu nie da się zapomnieć, ja już czekam na trzecią część, bo chcę znać dalsze losy Feyry.

Podsumowując, ta książka jest mieszanką idealną. Mieszanką posiadającą wiele emocji, uczuć, zwrotów akcji, rujnujących Twoje poglądy wydarzeń i decyzji, które zmieniają wiele w sposobie odbierania całości. Przeczytałam Dwór jakiś czas temu i nadal się nim zachwycam, nadal zastanawiam się, jak mogą potoczyć się dalsze losy bohaterów, jakim geniuszem jest Sarah J. Maas i jaką bombę zrzuci na nas w następnej części. Dwór Mgły i Furii odcisnął na mnie piętno, które pozostanie i będzie mnie wiązać z tą serią na zawsze, między mną a tą serią istnieje nierozerwalna więź wiecznej miłości, której nic, ani nikt nie przerwie, CHCĘ WIĘCEJ i oczywiście polecam wszystkim. STYCZEŃ JUŻ BLISKO!

Review Junkie, Anna


REAKCJE:

giphy.com

Advertisements

20 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: A Court of Mist and Fury, Sarah J. Maas

  1. mało oryginalna pisze:

    Uuu w pierwszej części najgorsza była dla mnie główna bohaterka, więc jeśli mówisz, że w kontynuacji staje się ona pewna siebie i być może mniej tępa, to może sięgnę 😀 Szczególnie jeśli Rhysand coś knuje, bo standardowo – to też mój ulubiony bohater 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • Review Junkie pisze:

      Ta część jest przegenialna, czuje, że ta seria może na serio zabłysnąć, wiadomo Maas już zabłysła w świcie fantastyki, ale tą serią może na serio przebić wiele innych, co są na topowych miejscach w szczególności, że widać, że jej warsztat ewoluuje 😀

      Polubione przez 1 osoba

  2. Posreniczkaa pisze:

    Przez chwilę mało nie dostałam zawału!! No bo jak mogłam przegapić premierę drugiej częśći?! Dobrze, że nie przegapiłam 🙂 Ciekawa jestem, kiedy ta premiera nastąpi 😛 Książkę oczywiście mam w planach i gdyby trafiła do mnie po angielsku, pewnie też bym przeczytała, mimo że zajęło by mi to około 2 miesięcy 😛

    Polubione przez 1 osoba

  3. BookishMadeleine pisze:

    Sama nie jestem w stanie ująć w słowa, jak bardzo uwielbiam tę książkę ❤ Pierwszy tom też był dobry, ale w porównaniu z "A Court of Mist and Fury" całkowicie wymięka 🙂 Jak dla mnie na razie jest to najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku. Na moim blogu też ją zrecenzowałam, jeśli jesteś ciekawa to zapraszam;)
    Pozdrawiam ciepło

    Polubione przez 1 osoba

  4. Geek Girl pisze:

    Na zagranicznym booktubie chyba wszyscy zachwycali się drugą częścią o wiele bardziej niż pierwszą i znam Sarę J. Maas na tyle, by wiedzieć, że ACOMAF będzie lepszy od ACOTARu, bo każda jej książka jest lepsza od poprzedniej. A ponieważ kocham Rhysa całym sercem i wierzę, że będzie go w drugim tomie więcej, jestem tym bardziej podekscytowana. Przez twoją recenzję jeszcze bardziej nie mogę się doczekać, narobiłaś mi strasznej ochoty i teraz cierpię!

    Polubione przez 1 osoba

    • Review Junkie pisze:

      Ja też bym chciała zobaczyć tłumaczenie, bo ja jak czytam po angielsku i książka mi się podoba, to mam bzika by sprawdzić jak tłumacz sobie poradził, czy przekazał te emocje, które są zawarte w książce w oryginale, a Maas na tę sferę zwraca dużą uwagę 🙂

      Lubię to

  5. Kejt_Pe pisze:

    Książki z tej serii mam na oku, jednak że zaczęłam czytać serię Szklanego Tronu tejze autorki, to najpierw muszę się uporać z jedną by potem sięgnąć po następną. Po twojej recenzji tylko upewniam się w moim przekonaniu, że warto 🙂 Mam nadzieję, że będę równie zadowolona co Ty, bo że jesteś nią zachwycona to widać w każdym zdaniu tej recenzji.

    Pozdrawiam
    Kejt_Pe

    Polubione przez 1 osoba

  6. Książko, miłości moja. pisze:

    A ja ciągle pierwszą część wkładam w koszyk, po czym wyjmuję, nie mogę się zdecydować, choć wiele dobrego juz słyszałam. Wiem, że ma być premiera drugiej części, może wtedy zamówię książki razem, bo jak widać jest to coś wartego przeczytania.
    Pozdrawiam 😉

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ola Iadala pisze:

    O mamusiu! Skoro ten cykl wywiera na Tobie takie wrażenie to nie mogę się doczekać, aż wpadnie w moje łapki!
    Na razie pierwsza część przede mną, ale oczekuję na nią z niecierpliwością, gdyż biorę udział w Book Tourze z nią. Liczę na to, że spodoba mi się podobnie jak Tobie i w przyszłym roku sięgnę po „A Court of Mist and Fury” 🙂
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  8. whitethorn pisze:

    Jestem strasznie ciekawa, jak zostaną przetłumaczone pewne rzeczy w Dworze Mgieł i Furii… Co do bohaterów… Każdy z tych poznanych w pierwszej części totalnie się zmienia. Szczególnie Feyre. I Rhys 😉 Sarah jest naprawdę genialną autorką. Byłam szczerze zachwycona tym, że każde słowo Rhysanda, którego nie za bardzo rozumiałam, zaczęło mieć sens. Wiele razy płakałam czytając tę książkę, ale były też momenty (wiele momentów!), podczas których czytania musiałam wyglądać jak idiotka 😀 Myślałam, że od uśmiechu pękną mi poliki 🙂 ACOMAF jest zdecydowanie jedną z najlepszych książek, jakie w życiu czytałam a Sarah to moja ulubiona autorka. Kocham ją za całą serię Szklanego Tronu (Empire of Storms, słodki Boże, jakie to było genialne!!) i ACOTAR oraz ACOMAF 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s