#RecenzjaKsiążki: Hopeless, Colleen Hoover

Hopeless, Colleen Hoover, wyd. Otwarte/Moondrive

hopeless-b-iext43631757

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.

To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.


 Nadzieja jest jedną z tych rzeczy, która pozostaje w nas w najgorszych momentach naszego życia, pozwala nam wierzyć, że może kiedyś nadejdzie lepsze jutro. Pozwala nam widzieć rzeczy, które dla innych są nieistotne, a dla nas mogę być jak brzytwa dla tonącego. Jednak co się stanie, jeżeli ją utracimy? Jeżeli stracimy nadzieję, że wszystko się ułoży? Co się stanie, jeżeli nadzieję zastąpi bezsilność oraz zwątpienie, tak silne i tak bezlitosne, czy jest coś, co pozwoli nam wierzyć ponownie? Czy istnieje cokolwiek, co sprawi, że nadzieja powróci?

Szukałem cię moje całe cholerne życie.

Hopeless była moją pierwszą książką Colleen Hoover. Mam do niej niesamowity sentyment oraz jest jedną z moich ulubionych książek autorki. Przekazy, które niesie są niesamowicie potężne, ale bardzo subtelnie wplecione w fabułę, tak by bez zbędnego przytłaczania czytelnika pokazać ich moc i wpływ na emocje.

Powieść opowiada o Sky, dziewczynie, która pomimo swoich wad, pomimo swojego wewnętrznego rozdarcia dotarła do prawdy, która była jak puszka pandory. Demony, które wisiały i czyhały, żeby tylko zaatakować, zostały uwolnione. Nie sposób utożsamić się ze Sky, ponieważ jest ona dość specyficzną bohaterką, jej przeszłość wiąże się z problemami teraźniejszości. Nie jest jej łatwo poukładać swoje życie, ponieważ jej przeszłość nigdy nie została przed nią całkowicie odkryta, do czasu, gdy spotyka Holdera.

Holder jest chłopakiem borykającym się z własnymi demonami oraz z brakiem kontroli nad swoimi wybuchami złości. Widzimy, że jest skrzywdzoną duszą błądzącą pośród żywych, próbującą odnaleźć coś, co stracił bardzo dawno temu.

Obydwoje są niesamowitymi postaciami, które skrywają pewne sekrety w mniej lub bardziej świadomy sposób. Pomimo że na początku im się nie układa, między nimi powstaje więź, która z każdym słowem i gestem zaczyna być coraz bardziej wyraźna. Holder zbiera kawałki duszy Sky i układa ją w całość, kawałek po kawałku stara się zrobić coś dobrego dla uratowania własnej potrzaskanej duszy. I niewątpliwe Sky robi dokładni to samo dla niego.

Pomimo głównego wątku miłosnego, do którego jesteśmy wciągnięci, w książce pojawia się o wiele więcej tematów do dyskusji, które są bardzo ważne. Nie sposób nie zastanawiać się, że takie rzeczy dzieją się naprawdę, pozostawiają blizny, których pozbycie się jest wręcz niemożliwe. Jednak z odpowiednimi osobami można sprawić, by stały się prawie niewidoczne.

Colleen Hoover, czyli jedna z najpopularniejszych autorek książek dla młodzieży specjalizująca się w New Adult oraz w łamaniu serc czytelnikom, pokazała swoje zdolności w tej książce, wprowadzając czytelnika w totalne osłupienie. Hopeless wciągnęła mnie w twórczość Hoover i wiedziałam, że prędko mnie nie wypuści.

Ta powieść zawsze będzie miało specjalne miejsce w moim sercu, ponieważ jest to piękna historia o budowaniu siebie nawzajem, o składaniu elementów układanki oraz o nadziei, tak bardzo ulotnej i tak bardzo prawdziwej, oraz dzięki Hopeless odkryłam Tijan. Jeżeli jeszcze nie czytaliście historii Sky i Holdera, to ja nie wiem, co wy robicie ze swoim życiem.

Review Junkie, Anna


REAKCAJA:

giphy (1).gif

Reklamy

10 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Hopeless, Colleen Hoover

  1. Paulina Kaleta (reading-mylove.blogspot.com) pisze:

    Ja też nie wiem dlaczego jeszcze nie przeczytałam 😦 wstyd i hańba, ale mam nadzieję, że szybko nadrobi3. Obiecuję poprawę :*

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Arancione pisze:

    Będę szczera – celowo unikam tej powieści jak ognia. Wszyscy ją zachwalają, polecają i tak dalej, ale (sorry Winnetou) jestem dość uparta i „Hopeless” czytać nie zamierzam. Dlaczego? Ano dlatego, że zwyczajnie mnie takie klimaty nie kręcą. Może kiedyś, ale raczej nie w najbliższym czasie 😉

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Natalia pisze:

    To też była moja pierwsza książka Hoover, ale lepsze napisała do tej pory 😉 Twórczość Hoover jest fajna, ale są inne autorki, które piszą lepiej od niej 😉 pozdrawiam Natalia

    Polubione przez 2 ludzi

  4. mało oryginalna pisze:

    A widzisz, przy tej powieści możemy trochę podyskutować, bo niestety tak jak uważam, że jest to jedna z lepiej fabularnie ułożonych powieści, to bohaterowie byli dla mnie powtarzalni i przewidywalni, czego nie znoszę… Tak jak Maybe Someday jest dla mnie piękna i niezastąpiona tak Hopeless przeszło u mnie bez echa. Pomimo naprawdę przejmującej historii.

    Polubione przez 2 ludzi

    • Review Junkie pisze:

      Ja czytałam ją wieki temu i niedawno ją sobie odświeżyłam. Ma w sobie coś, może nie jest to najlepsza książka w dorobku autorki, jednak to nie zmienia faktu, że była dość dobra. Bohaterowie, hmm.. mnie denerwowała Sky, ale też w pewnym sensie nie potrafię się z nią utożsamić, ale miała swoje momenty 🙂

      Polubione przez 2 ludzi

  5. bookworm pisze:

    Ja również uwielbiam Hopeless i nie rozumiem, gdy ktoś mówi, że ta książka nie była aż tak zachwycająca lub tym bardziej, że zakończenie było PRZEWIDYWALNE. No proszę, kto by potrafił przwidzieć coś takiego? Czy może to ja jestem taka tępa i przez myśl mi nie przeszło, że ta książka może mieć taki finał?
    Co do twojej recenzji – miałam ciarki czytając ją. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale jakoś chwyciło mnie to za serce i poczułam wielką ochotę, żeby przeczytać Hopeless jeszcze raz.
    Uwielbiam Holdera, Colleen Hoover zawsze kreuje takich wspaniałych młodych mężczyzn, że aż nie wiem co powiedzieć. Poza tym podziwiam jego siłę. Mimo że był zagubiony i trochę impulsywny, po tym co przeszedł świetnie sobie radził.
    Pozdrawiam kochana i zapraszam do siebie!:)

    Polubione przez 1 osoba

  6. Koneko pisze:

    Ochooo, przez Ciebie mam ochotę przeczytać to po raz trzeci (albo czwarty?)! Tak się nie robi! Mam tyle książek do przeczytania, a Ty mnie tu kusisz, aby sięgnąć po Hopeless!
    Jak przeczytałam ją po raz pierwszy półtorej roku temu (albo dwa lata temu…), złamała mi serce i skleiła je na nowo. Ta książka, chociaż według niektórych wcale nie nadzwyczajna, na zawsze pozostanie w moim sercu. Historia Sky i Holdera została częścią mnie. Chociaż Losing hope doprowadziło mnie do łez zdecydowanie bardziej i częściej. LH jest brakującym elementem układanki i jeśli czytać, to tylko obie.
    No nie no, chyba serio się znowu za to wezmę, bo każde spojrzenie na półkę będzie mnie teraz kusiło!
    Piękna recenzja o pięknej książce! ♥

    Pozdrawiam! xx

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s