#RecenzjaKsiążki: Jedno Małe Kłamstwo, K.A. Tucker

Jedno Małe Kłamstwo (Dziesięć płytkich oddechów #2), K.A. Tucker, wyd. Filia

50_d079600ff23859f552822009e43d3cdb_b

Livie zawsze chciała być perfekcyjna.
Ale dopiero błędy, które popełniła, pokazały jej kim naprawdę jest.
Livie zawsze była tą bardziej zrównoważoną z sióstr Cleary. Poradziła sobie z tragiczną śmiercią rodziców. Jednak pod zewnętrzną powłoką twardej i silnej młodej kobiety, kryje się mała dziewczynka, uczepiona ostatnich słów ojca: „Spraw, bym był dumny”. Obiecała, że się postara… Przez ostatnie siedem lat każda decyzja, słowo i czyn przybliża ją do wytyczonego celu.


Czasami w naszym życiu dzieje się źle i niekiedy ostatnie słowa podzielone z kimś ważnym kierują naszym życiem, ale co się stanie, jeżeli tak naprawdę zgubiliśmy siebie, zgubiliśmy własną drogę i błądzimy po uliczkach nieznanego miasta? Bardzo często nasze życie, tak naprawdę nie jest naszym. Boimy się stawić czoła problemom, wyborom, decyzjom. W takim właśnie stanie spotykamy Livie. Jedno małe kłamstwo odnosi się do jej całej natury i do jej pokręconego odbierania rzeczywistości.

Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta powieść, spodziewałam się chyba czegoś innego. Zdecydowanie książka była inna od poprzedniej, może i poszła w podobnym kierunku, bo autorka postanowiła pokazać kolejny sposób radzenia sobie z tragedią. Jednak historia jest dość zaskakująca ze względu na charakter głównej bohaterki.

Livie jest młodszą siostrą Kacey – którą poznaliśmy w poprzedniej części – jak na swój wiek jest bardzo dojrzała i odpowiedzialna. Przez wypadek, w którym zginęli rodzice, Livie nie pozwala sobie na chwilę zapomnienia, czy rozrywkę. To się zmienia, gdy idzie do colleagu i zalicza swoją pierwszą imprezę. Oczywiście i w tej części nie może zabraknąć przystojniaków, a jednym z głównych powodów, dla których Livie zaczęła się zmieniać jest Ashton — Galaretkowy rabuś — który nie tylko skradł shota, ale też serce głównej bohaterki. Ich miłość jest jak „zakazany owoc” istnieją powody, dla których ta dwójka nie powinna być razem, między nimi postawione są pewne bariery, które muszą pokonać lub zrezygnować z nierównej walki na polu uczuć.

Jest również kilka innych postaci, które zasługują na uwagę. Nie powiem, że byli oni tak dobrze wplątani w akcje, jak w Dziesięciu płytkich oddechach, ale i tak ich obecność sprawiła, że niektóre sytuacje postrzegamy inaczej.

Książka jest naprawdę dobrze napisana. Dobrze zaplanowane wydarzenia sprawiły, że fabuła nie była nużąca. Autorka postanowiła nakładać na nas pasma wydarzeń, które wspaniale się ze sobą komponowały. Widzimy dokładny proces myślowy Livie, jej próby podjęcia decyzji, oporne próby odnalezienia własnej ścieżki życiowej. Widzimy, jak uczy się na błędach, pokazując nam czytelnikom, że niekiedy warto je popełniać i że od nich rozpoczyna się odnajdywanie siebie.

Miałam dwa małe problemy z tą książką. Mam tu na myśli: doktora Snaydera, gdzie w poprzedniej części jego obecność i chęć pomocy były w porządku, tak tu mi trochę przeszkadzały. Jest to chyba związane z tym, że nie wierzę w dobroduszność lekarzy i to, że potrafią zrobić coś z głębi swojego serca i za darmo. Takie rzeczy tylko w książkach. I drugim problemem jest zakończenie, nie jestem do niego przekonana dlaczego? Jak pisałam wcześniej o nakładaniu warstw przez autorkę i dobrym tempie fabuły, tak końcówka była szybka, wszystkie wydarzenia wiążące były bardzo, ale to bardzo naciągane i bardzo nieprawdopodobne, ale rozumiem zamiary autorki. Biorąc pod uwagę całość, książka była bardzo miła w odbiorze.

Moje drugie spotkanie z K.A. Tucker, może ta historia nie porwała mnie tak bardzo, jak część pierwsza, ale nie zmienia to faktu, że niesie ona ze sobą wiele wspaniałych przesłań. Dodatkowo niesamowicie lekki styl pisarski, jaki reprezentuje Tucker jest sporym atutem powieści.

Jeżeli pokochaliście Dziesięć płytkich oddechów, na pewno spodoba Wam się Jedno Małe Kłamstwo. Powieść była inna, ale posiada tę samą iskrę, co poprzednia. Nie było sposobu, by mnie od niej oderwać.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

Advertisements

8 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Jedno Małe Kłamstwo, K.A. Tucker

  1. Przeliterowana pisze:

    Fajna recenzja, bardzo rzetelna 🙂 na pewno zachęci miłośników takiej literatury, do których ja co prawda nie należę, ale jeżeli jakaś książka czy seria jest dobra, to nigdy nie mówię nie 😉

    Lubię to

  2. mało oryginalna pisze:

    Do mnie ta powieść bardziej dotarła niż Dziesięc płytkich oddechów, ale może dlatego, że bardziej uosabiałam się z główną bohaterką 😀 Ahh jak sobie wspominam tą cudowną przygodę z tą powieścią to aż ciarki przechodzą 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s