#RecenzjaKsiążki: Ognisty Pocałunek, Jennifer L. Armentrout

Ognisty Pocałunek, Dark Elements, Jennifer L. Armentrout, wyd. Filia

126_b635b70d2cec12e5c4a42d340192e3a6_bSiedemnastoletnia Layla chciałaby być normalna, jednak jej pocałunek zabija wszystko, co posiada duszę.
Jako półdemon i półgargulec Layla posiada niespotykane umiejętności. Wychowywana wśród strażników-gargulców – których zadaniem jest polowanie na demony i dbanie o bezpieczeństwo ludzi – Layla próbuje się dopasować, choć oznacza to ukrywanie swojej mrocznej strony przed tymi, których kocha. Zwłaszcza przed Zaynem, zniewalająco przystojnym i całkowicie niedostępnym strażnikiem, w którym jest od zawsze zadurzona.
Poznaje Rotha – wytatuowanego, grzesznego, seksownego demona, który twierdzi, że zna wszystkie jej tajemnice. Layla wie, że powinna trzymać się od niego z daleka, choć nie jest przekonana, czy tego chce – zwłaszcza, kiedy cała ta sprawa z całowaniem nie stanowi problemu, ponieważ Roth nie ma duszy.


 Co się stanie, jeżeli istnienie dobra i zła zostaje podważone? Co się stanie, jeżeli dobro jest złem, a zło dobrem? Co się stanie, jeżeli okaże się, że gargulce są seksowne? Ba, co się stanie, jeżeli DEMONY SĄ SEXY? No dobra, przy tym ostatnim mogę się zgodzić, że jako pomiot szatański, są diabelnie seksowni. Oczywiście, mówię tu o demonach wyższej kasty, żeby nie było…

Ognisty pocałunek jest romansem paranormalnym, który udziela odpowiedzi na parę z tych pytań poprzez ukazany świat. Świat, w którym gargulce walczą ze złymi mocami, a demony chodzą pośród nas oraz dusze, które zmieniają kolory i psują się poprzez nasze uczynki. I jeżeli miałabym nazwać jedną rzecz, która sprawia, że ta książka jest interesująca, to jest nią Roth. Najseksowniejsza bestyjka w powieści. Jednak jeden powód to za mało jest ich jeszcze kilka. Zayne, Bambi, Layla, kotki, smoczki, lampy, czarodzieje, miłostki, gumowe kaczki, zielone jabłka, pustynie i dzikie węże, część z tego jest zmyślona, ale żeby się przekonać co musicie przeczytać książkę!

Jeżeli chodzi o świat demonów i aniołów oraz walki z dziwnymi zbiegami okoliczności, natychmiastowo w mojej głowie widzę świat Nocnych Łowców. Co jest ogromnym plusem, bo seria Cassandy Clare jest jedną z moich ulubionych i wtopienie się ponownie w podobny świat było niezmierną przyjemnością.

Layla jest w połowie gargulcem a w połowie demonem, wychowana pośród gargulców i otoczona tajemnicami. Layla jest bardzo niebezpieczną osóbką, ponieważ jej pragnienia — związane z jej demoniczną stroną — są zagrożeniem dla każdego, kto posiada dusze. W świecie gargulców demony są największym wrogiem, dlatego jedyną osobą, która dba i wspiera Layle w jej domu jest Zayne. Młodzieńcza miłość naszej głównej bohaterki. Po ukończeniu 17 lat w świecie demonów/gargulców/ludzi dochodzi do dziwnych zbiegów okoliczności, które zwykle spotykają Layle, dziwne prawda? Jednym z tych zbiegów okoliczności jest Roth, diabelskie nasienie, które nie odpuszcza i wpycha się tam, gdzie go nie chcą, w tym samym czasie pomagając i mącąc w głowie Layli. Bohaterowie są zabawni i pełni ciętych uwag i nie mogę zaprzeczyć, ale zakochałam się w każdym z osobna (żartuje, Roth moją miłością).

Akcja w książce jest płynna i każdy jej zwrot oraz wydarzenie opisane jest w genialny sposób,  wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Fabuła, bohaterowie, wrogowie i wydarzenia po prostu współgrają ze sobą, tworzą niesamowity materiał, na podstawie którego powstałby świetny film.

Dodatkowo dużym plusem powieści jest rozróżnienie dobra i zła. Moją uwagę przykuła realizacja głównej bohaterki, która uderzyła w nią jak fala zrozumienia, że nie wszystko jest czarno białe, nie można wszystkiego dzielić na dwie kategorie. Zawsze istnieje coś pośrodku, zawsze jest inne wyjście. Pokazuje to, że ludzie w dzisiejszych świecie myślą w bardzo wąskich kategoriach, wydaje im się, że mają tylko dwie opcje CZARNY lub BIAŁY, ZŁO lub DOBRO, a nie umieją znaleźć złotego środka. Ta książka jest ciekawym przykładem podejmowania decyzji i wyboru własnej ścieżki. Odnalezienia własnego ja.

Ogólnie rzecz biorąc, była to jedna z przyjemniejszych lektur, może nie byłam bardzo podekscytowana jak przy Darach Anioła, ale zasługuje na uznanie i dużego plusa głównie za ukazany świat i głównego bohatera męskiego. Po skończeniu książki chce się sięgnąć po drugi tom, którego nie mam, więc… no poczekam sobie trochę, a Wy w tym czasie nadróbcie pierwszy, bo naprawdę warto.

Review Junkie, Anna


CORNER TAB

Książkę przeczytałam dzięki akcji Książka w Podróży, którą zorganizowała Magda z Książkowe Wyliczanki. Dziękuję za zaufanie i powierzenie mi tej książki. Zapraszam na recenzję Magdy, którą znajdziecie klikając na obrazek po lewej:)


 REAKCJA:

giphy (1).gif

 

Advertisements

8 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Ognisty Pocałunek, Jennifer L. Armentrout

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s