#RecenzjaKsiążki: Powietrze, którym oddycha, Brittainy C. Cherry

Powietrze, którym oddycha, Brittainy C. Cherry, wyd. Filia

158_0e007bf4df2c6fe154515380533330bd_b

Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.

„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.

Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.

Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.

Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.

Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha.


Od czego mam zacząć? Ból, cierpienie, strata, miłość, zaufanie. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak dobrej powieści, opowiadającej nie tylko o miłości, ale o niebezpiecznej podróży, którą jest utrata drugiej połówki. Opowieści o stracie tak wielkiej, że tylko osoby, które to przeżyły, mogę wiedzieć, co czuli bohaterowie. Sama mogę się odnieść do straty bliskiej osoby, ale nie mogę się odnieść do straty drugiej połówki duszy, serca, umysłu. Ból musi być niewyobrażalny i autorka „Powietrze, którym oddychasz” ujęła to w niesamowity sposób, taki, że jak o tym czytasz, Twoje serce ściska się z bólu, który przeżywają bohaterowie.

Historia jest niezwykle urzekająca i przejmująca, chwytająca za serce. Nie jest głupia, płytka i nie jest pełna ukrywanych sekretów. Tristan i Liz nie boją się pokazywać, co czują, nie boją się pokazywać swojej tęsknoty, obydwoje cierpią. Już od samego początku znajomości bohaterów możemy się spodziewać, że ich drogi zostaną złączone. Czego się nie spodziewamy to, że na początku będzie to bardzo niezdrowa relacja, która może doprowadzić do jeszcze większej katastrofy.

Elizabeth i Tristan są zranionymi duszami, które przeszły przez piekło. Ledwo można było ich uznać za żywych, jednak gdy ich drogi się krzyżują, obydwoje zdają sobie sprawę, że przez pewien czas byli martwi, nie oddychali, w tym samym czasie uświadamiając sobie, że ta druga osoba jest powietrzem, oddechem, którego dawno nie doświadczyli. Ich miłość może i jest zrodzona z czegoś, co tak naprawdę nie powinno mieć miejsca, ale jest silna. Widać w niej strach i cierpienie, ale przede wszystkim jest w niej troska o drugiego człowieka.

W książce oczywiście pojawiają się drugoplanowi bohaterowie, którzy dopełniają historię w niesamowity sposób. Bez nich historia byłaby równie dobra, ale z nimi była rewelacyjna.

Zakochałam się w tej powieści, która jest pięknie rozpoczęta i w jeszcze lepszy sposób zakończona. Jest dość zaskakująca, pewne zwroty akcji powodują, że zastanawiałam się co może się jeszcze stać. Brittainy pokazała nam niezwykłą opowieść ludzi o zniszczonych sercach, w tym samym czasie dając nam nadzieję. Pomimo że wszystko wygląda bez sensu, pomimo że rozpadamy się w środku i wszystko boli, to nadal życie ma sens, nadal gdzieś tam znajduje się powód, by oddychać.

Książka jest pełna drobiazgów, a w szczególności jednego związanego z piórami. Od tej pory nie będę patrzeć na nie tak samo.

Autorka również pokazała, jak wygląda życie w małych miasteczkach, gdzie każdy zna każdego, a sekrety nie pozostają tajemnicą na długo. Jest to tak prawdziwe, że aż boli. Nie jest prosto ruszyć z życiem po śmierci bliskiej osoby, ale jeszcze gorzej, gdy z każdej strony ludzie Cię osądzając, nie przejmując się tym, co czuje dana osoba, bluzgają, a tak naprawdę nie wiedzą, co znaczy czuć ból, czuć rozrywanie własnej duszy.

Kolejny raz jestem zachwycona powieścią, która nie jest banalna, która nie jest prosta, która nie jest głupia. Książka, którą będę pamiętać przez dłuższy czas. Autorka dokładnie wiedziała, jak pokierować fabułę by uderzała w serducha czytelników, jednak by to zrobić trzeba mieć niesamowity dar i pani Brittainy C. Cherry go niewątpliwie posiada.

W tej powieści znajdziecie słodycz, ale w tym samym czasie dostaniecie sporą dawkę goryczy, która jak wiemy, nie jest smaczna. Sprawia jednak, że dostrzegamy pewne sprawy inaczej, doceniamy te najprostsze gesty i cieszymy się chwilą. Polecam Wam tę książkę.

Review Junkie, Anna


REAKCJA:

giphy.gif

giphy.com

Reklamy

11 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Powietrze, którym oddycha, Brittainy C. Cherry

  1. Smooky Blog pisze:

    Połączenie Brittainy C. Cherry i zranionych dusz, wcale nie powinno dziwić tych, którzy choć trochę poznali jej twórczość, więc cieszę się, że pisarka znów sprezentowała nam taką niezwykłą historię 🙂 Nie mogę się doczekać momentu, aż książka w końcu trafi i w moje ręce 😀 Swoją recenzją z pewnością nie pomagasz w czekaniu 😛

    Polubione przez 1 osoba

  2. Michalina pisze:

    Mam przeogromną chęć na tę książkę! Niedawno przeczytałam „Art&Soul”, które zachwyciło mnie pod każdym względem i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej z „Powietrze, którym oddycha” 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s