#RecenzjaKsiążki: Królowa Tearlingu, Erika Johansen

500_0_productGfx_59ae767fd2d8a09b76a8d7b0e8ae8700Królowa Tearlingu, Erika Johansen, wyd. Galeria Książki

Młoda księżniczka musi upomnieć się o tron i stoczyć bój z potężną czarownicą w decydującej rozgrywce między światłością a mrokiem Kelsea dorastała w ukryciu, z dala od królewskiej twierdzy, i niewiele wie o straszliwej przeszłości Tearlingu. Jej przodkowie odpłynęli z chylącego się ku upadkowi świata, by stworzyć nowy, wolny od technologii. Jednak społeczeństwo podzieliło się na trzy zastraszone narody oddające hołd czwartemu: potężnemu Mortmesne pod rządami okrutnej Szkarłatnej Królowej. W dniu dziewiętnastych urodzin Kelsea wyrusza w niebezpieczną podróż do stolicy, gdzie ma zająć należne jej miejsce na tronie Tearlingu. Jednak zło, jakie odkrywa w sercu królestwa, popycha ją ku śmiałemu czynowi, który otwiera Szkarłatnej Królowej drogę do zemsty. Śmiertelnie niebezpieczni przeciwnicy – od skrytobójców po ludzi posługujących się najmroczniejszą magią krwi – snują plany zamordowania dziewczyny. Kelsea dopiero rozpoczyna walkę o ocalenie królestwa. Pełna zagadek, zdrad i niebezpieczeństw droga do jej przeznaczenia jest próbą ognia, z której wyłoni się legenda… lub która doprowadzi do jej upadku.

Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby: Władca Pierścieni z Grą o Tron zrobili sobie dziecko? Ja nie muszę, odnalazłam ich córkę, a jest nią Królowa Tearlingu.

Fantazja, przygoda, polityka, intrygi, wojna, magia, występki, zdrady, skorumpowany kościół i zwykła, prosta dziewczyna pośrodku. Kto nie czytał, niech nadrabia. Historia, choć prosta i dla niektórych może wydać się nużąca, pochłonęła mnie bez końca.

Erika Johansen dziękuję Ci za pokazanie nam świata zbudowanego z cierpiącego narodu, gdzie ludzie podporządkowani strachem, gniewem i czarną magią, walczą o przetrwanie. Pokazanie społeczności, która boi się zakwestionować decyzje rządu i żyje w kraju, w którym tak naprawdę nie ma życia a tylko jego pozostałości.

Na początku myślałam, że fabuła dzieje się w czasach średniowiecza, ale zaczęły się pojawiać wzmianki, które zbijały mnie z tropu, aż doszłam do wniosku, że to nie jest przeszłość, a przyszłość odległa i bardzo niepokojąca. Dystopia. Jednak jest nadzieja, a jest nią 19-letnia Kelsea.

Główna bohaterka powieści, wychowana  przez przybranych rodziców, którzy starli się jak mogli, aby nie stała się próżną i bezwartościową dziewczyną. Może jej aparycja zewnętrzna nie jest niczym nadzwyczajnym, a nawet stwierdziłabym, że pospolita z niej dziewucha, to jednak  ma w sobie coś niezwykłego, coś, co sprawia, że ludzie spoglądają na nią z szacunkiem i nadzieją. Okay, jest Królową, ale to nie zmienia faktu, że jest mądra i oczytana, może dlatego walczy o pewne wartości, które gdzieś po drodze umknęły ludzkości. Próbuje władać sprawiedliwie i neguje niesprawiedliwość, wyraża sprzeciw wobec wuja, walczy o swoje życie i o życie jej poddanych. Kelsea została postawiona przed wieloma wyborami i każda jej decyzja, pozostawia za sobą pytania. Królowa Tearlingu jest silną kobietą z wadami, jednak wady sprawiają, że można się z nią utożsamić i kibicować jej z całego serca. Za Tearling.

Poza główną bohaterką mamy kilka innych, bardzo interesujących postaci. Źli, dobrzy, w sojuszu, intrygujący, przebiegli oraz zdradliwi.

Pierwszą z nich jest Buława razem z całą Strażą Królewską. Człowiek, który ma zbyt wiele tajemnic i skrywa zbyt wiele sekretów, by można było mu zaufać, a jednak jest jednym z najbardziej wartościowych ludzi, jakich spotykamy w całej powieści. Przypomina mi on trochę Aragorna z Władcy Pierścieni, który dba o wszystkich, bo to, co kochał stracił, już dawno temu. Uwielbiam Lazarusa, jego szczerość i jego intencje. Mam nadzieję, że w następnych częściach zostanie odkrytych więcej jego tajemnic.

DUCH! Ten bohater jest jednym z najbardziej intrygujących, kocham jego spryt i inteligencję, jest w nim coś niesamowicie specyficznego. Z jednej strony wydaje się, że jest jak wąż, który wślizguje się w sytuacje, które są dla niego korzystne, ale z drugiej jest jak lew, który stanie w obronie swojego „królestwa”, nieodgadniona jest jego natura, ale mam wrażenie, że już niedługo poznamy, co kryje się za jego maską.

Wspomnę jeszcze urokliwego Pena, który jest jak najmłodszy z muszkieterów, trochę naiwny, ale serce ma ze złota.

Oczywiście pojawiają się również postacie, bez których w książce nie byłoby intryg, zdrad czy nawet wojny. Są to postacie jeszcze nie do końca wykreowane, może i poznajmy ich naturę i plany, jednak mają pewne braki. Mówię tutaj w szczególności o Szkarłatnej Królowej, która jak wiemy, jest zła do szpiku kości, okrutna i bez skrupułów posługuje się niewolnikami oraz czarną magią, ale poza tymi szczątkowymi informacjami nic o niej nie wiemy.

Uwielbiam zatapiać się w historiach takich jak ta, niosących ze sobą wiele przesłań, które na pierwszy rzut oka mogą być nieoczywiste. Widać w tej powieści jak ważne jest zaufanie, jak ważne jest to, by władza miała wiedzę, a nie wygody. Jak ważne jest to, jak traktuje się naród.

Historia jest brutalna i odbiega od tych baśniowych, gdzie księżniczka ma swojego księcia na białym rumaku, tutaj Królowa musi zmierzyć się sama ze swoimi słabościami. Książka nie jest pełna zwrotów akcji, które wciskają Cię w fotel, ale jest w niej coś magicznego i porywającego. Cudownie wykreowany świat, gdzie bezwzględność, brutalność i okrucieństwa grają sporą rolę, świat pełen detali. Jest to pierwszy tom z tej serii i wydaje mi się, że każda rozmowa i każda sytuacja, która wydawała nam się nieistotna, może mieć ogromne znaczenie w przyszłości.

Podsumowując, bardzo przyjemnie czytało się tę pozycję. Świat, bohaterowie, dialogi, wszystko było na swoim miejscu, tworząc wspaniały początek wielkiej historii. Polecam.

Review Junkie, Anna

Ufff, jeżeli znajdziecie jakieś błędy to napiszcie, bo coś nie ogarniam ostatnio, za co przepraszam…

REAKCJE W TRAKCIE I PO:

Reklamy

14 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Królowa Tearlingu, Erika Johansen

  1. wybebeszamyksiazki pisze:

    Bardzo przyjemnie czytało mi się Twoją recenzję 🙂 zaostrzyłaś mi apetyt na „Królową…”. Pytanie, kiedy znajdę czas na te wszystkie książki?

    Polubione przez 1 osoba

  2. mało oryginalna pisze:

    Aaaa no czytam czytam i nie mogę do końca dobrnąć! >.< Cholerka, nie mam ostatnio czasu na czytanie a mamy podobne nastawienie do tej powieści i do bohaterów, więc mam nadzieję, że również końcówka mnie powali i będę miała wielkiego kaca książkowego! 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s