#RecenzjaKsiążki: Fangirl, Rainbow Rowell

1431006994_0bCzIj32eVQ9Fangirl, Rainbow Rowell, wyd. Otwarte, Moondrive 

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.

Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 

Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Leviego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

#ostrzeżenie, jeżeli lubisz tę książkę, lepiej nie czytaj tej opinii…

Nie wiem, co napisać o tej książce, poza tym, że była to moja najnudniejsza lektura w tym roku. Nie, wróć. Była to jedna z najnudniejszych książek, jakie czytałam w życiu. Nawet lektury szkolne w tym momencie wydają się ciekawsze. Prawdopodobnie było to spowodowane tym, że oczekiwałam więcej, ogólnie od książek oczekuje więcej. Dlatego też nie potrafię zrozumieć fenomenu, jakim jest Fangirl.

Mogę utożsamić się z główną bohaterką, jako fanka Harrego Pottera, jako osoba nieprzepadająca za kontaktami towarzyskimi, jako osoba, która czyta i jest w fandomie. Tak w 100% mogę się utożsamić z Cath. Jednak właśnie w tym tkwi problem. Czytając książki, nie chcę czytać o „moim” nudnym życiu, chcę podróżować, poznawać inne światy, widzieć/przeżyć coś, czego w codziennym życiu nie mogę.

Cath jest bohaterką strasznie mdłą, nie mogłam z tą dziewczyną, a jej siostra Wren… bez komentarza #bachordopotęgi100. Dwie najbardziej przychylne postacie w tej powieści to Levi i Reagan, tych dwoje wydawali się najbardziej rozsądni i do lubienia.

Fabuła okropnie się ciągnie, w większości nic się nie dzieje, ciekawsze były fragmenty o Simonie Snow, który był tłem dla całej powieści (tak w ogóle, tego to już totalnie nie rozumiałam, Simon Snow aka Harry Potter w rzeczywistości i gdyby tego było za mało, w książce są wzmianki o Harrym Potterze #mindblow).

Ogólnie książka jest dobra do poduchy, jak nie masz co czytać i nie możesz zasnąć, obiecuję, ona ulula Cię lepiej niż kołysanka, śpiewana przez mamę, gdy miałeś 5 lat.

Czytanie powinno być przyjemne, a ja podczas czytania byłam znudzona, męczyłam się i nie mogłam doczekać aż skończę.

Nie chcę też, żebyście mieli błędne odczucia, historia jest miła, niewinna i słodka (czasami aż za). Parę razy da się pośmiać, parę razy mogło zrobić się fajnie na serduszku, parę razy robi się dość dramatycznie, ale mogę te razy policzyć na placach. Spodziewałam się chyba za wiele… albo druga opcja, nie rozumiem tej książki.

Plusem jest ładna okładka i to, że powieść jest dobrze napisana, nawet tłumaczenie nie jest złe.

Muszę przyznać do samego końca wierzyłam, że może być lepiej…że coś się jeszcze wydarzy.. a tu jednak… nie było nic.

Jakie są wasze opinie na temat tej książki, czy pominęłam jakiś istotne fakty? Czy może powinnam coś zrobić, by bardziej mi się podobała?

Jest to moja pierwsza recenzja w której mówię, że nie lubię książki. Przykre, ale prawdziwe. Przepraszam Rainbow, ale Twoja praca nie jest dla mnie.

Review Junkie, Anna

JA PO PRZECZYTANIU:

giphy

Reklamy

7 thoughts on “#RecenzjaKsiążki: Fangirl, Rainbow Rowell

  1. Daniel pisze:

    Przyznaję: zignorowałem ostrzeżenie, mimo że polubiłem „Fangirl”.
    Fakt jest taki, że każdy lubi coś innego i jeśli się czegoś nie lubi, nie oznacza też, że coś jest z nami nie tak. 🙂 Świat byłby potwornie nudnym miejscem, gdyby wszystkim podobało się to samo. Nie zgadzam się, natomiast, z jednym fragmentem Twojej recenzji: opisujesz wren jako „#bachordopotęgi100” – sądzę, że zapomniałaś dopisać jeszcze ze trzy zera – przez całą książkę czekałem na zabłąkany meteoryt, który uwolniłby mnie (i Cath) od niej raz na zawsze. 😀

    Polubione przez 1 osoba

  2. maszup pisze:

    Fangirl jest jedną z moich ulubionych książek. Cóż… każda książka ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja natomias ja uwielbiam. Czytało mi siė ją lekko i przyjemnie mimo, że jest dość schematyczna… dziewczyna jedzie na studia, zostawia chlopaka w rodzinnym miescie a pozbaje uroczego kolege i sie zakochują. Natomiast oryginalnym pomysłem było to, że w książce pojawiły się fragmenty powieści o Simonie i fragmenty fanfików Cath.
    Co do twurczości Reinbow Rowell to czytałam jeszcze Eleonore i Parka… mi natomiast nie podobała się ta powieść. Nudne i strasznie powolne rozwijanie się akcji…
    Nie wiem jak jest z Linią serc, ale mam nadzieje ze w najblizszym czasie sie zaznajomie z nią
    Pozdrawiam 😘

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s