#RECENZJAKSIĄŻKI: BEZ SŁÓW, Mia Sheridan

BEZ SŁÓW! , Mia Sheridan, wyd. Otwarte

452130-352x500

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

„Bez słów”, książka ta pozostawiła mnie bez słów. Autorka książki jest geniuszem. Mia Sheridan, było to moje pierwsze zetknięcie z tą autorką, ale muszę przyznać, przypadła mi do gustu i to bardzo! Książkę przeczytałam w jeden dzień i nie, nie dlatego, że byłam chora i nie miałam co robić #żart. Mia wie jak rozgrzać serducha oraz manipulować emocjami tak by trafiały w sedno #feels.

Historia jest bardzo prosta, ale w tym samym czasie ma wiele warstw. Już od pierwszych stron książki, zostałam wciągnięta do życia bohaterów i pokochałam ich całym sercem, nawet mieszkańców Pelion.

Książka, głównie pisana jest z perspektywy Bree. Jednakże, Bree jest normalną dziewczyną, jedną z nas. Jest prostolinijna i zawstydza się z powodu małych wpadek. Jej przeszłość nie była kolorowa i teraz, Bree musi stoczyć bitwę z demonami przeszłości i nauczyć się radzić z nimi. Nie jest to łatwym zadaniem, ale ona daje radę, żyje dalej i nie poddaje się. Jest to bardzo inspirujące. Kocham ją za to, że jest prostą dziewczyną, która potrzebuje ucieczki.

Naszym kolejnym bohaterem jest: Archer Hale, o matko! Ten chłopak stopi twoje serce, a jeżeli nie? To coś jest z Tobą nie tak! #bezobrazy. Archer jest słodki, tajemniczy, przystojny, cichy, niesamowity, gorący, opiekuńczy, wstydliwy oraz jest kandydatem na mojego następnego książkowego chłopaka, pomimo że nie znam języka migowego. Ups!

Chemia pomiędzy bohaterami jest niesamowita i tak gęsta, że można ją łapać rękoma, aż boli. Nie jest to natychmiastowa miłość od pierwszego wejrzenia. Jednakże iskierki strzelają już przy pierwszym spotkaniu. Widzimy, jak relacje bohaterów zmieniają się, kształtują w coś niesamowitego i wyjątkowego. Interakcje są szczegółowo opisane, dokładnie widzimy, co w danym monecie czują bohaterowie i jak się zachowują. Rollercoaster emocjonalny w tej książce przynosi wiele przyjemności i bólu na każdej płaszczyźnie i w każdej minucie czytania.

To nie jest typowa historia o typowej parze. Historia tych dwojga nie jest szablonowa, wychodzi poza pewne już tak dobrze nam znane schematy. Nie możemy się utożsamiać z głównymi bohaterami, jak to niekiedy bywa. Unikalna i niepowtarzalna, taka też jest ich miłość. Dlatego uwielbiam fabułę tej książki. Wydarzenia w końcowej części książki powodują dreszcze. Nie spodziewasz się takich zwrotów akcji, krzyczałam do książki: CO? NIE!, gdy po chwili akcja się uspokoiła, mówiłam: ok, gdzie po chwili znowu musiałam krzyknąć: NIEEEEE!

Polecam serdecznie tę książkę. Mia Sheridan jest geniuszem #MiaSheridanGeniusz #bookgoals

Review Junkie, Anna

Reklamy

4 thoughts on “#RECENZJAKSIĄŻKI: BEZ SŁÓW, Mia Sheridan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s